Posty

Wyświetlanie postów z luty, 2026

"Okno z widokiem na Fuji". Dominika Giordano.

 Podtytuł: Japonia-kraina szeptów i niedomówień. Wydana w Helion. Gliwice (2025). Ebook. Otrzymana na Święta książka doczekała się przeczytania i to, jak widzę, dość prędko, jak na moje możliwości i to, jak dużo różnych spraw wciąż się u mnie dzieje.  W sumie sięgając po nią nie wiedziałam, czego się spodziewać. Co wiedziałam na pewno to to, że nie jest to żaden przewodnik. Autorka to osoba, która przebywała w Japonii dwanaście lat, z czego siedem na stanowisku Konsula RP w Tokio. Można więc przyznać, że szczęśliwie wie, o czym pisze, bo kiedy przebywa się w jakimś miejsc dłużej, zwyczajnie poznaje się dane miejsce tak bardziej przyziemnie, od podszewki.  "Japonia z widokiem na Fuji" to zbiór refleksji i spostrzeżeń Dominiki Giordano na temat kraju, w którym przebywała ponad dekadę.  Okazało się, że sporą część spraw, o których pisze, wiem, więc nie było to w żaden sposób dla mnie jakąś nowością. Ale nie wszystko. Na przykład zaskoczyły mnie stwierdzenia o tym, jakob...

"Wygrzebane". Monika Plisecka.

 Wydane w lavapublishing.pl   Wrocław (2025). "Wygrzebane" to tomik poezji, składający się z dwudziestu wierszy, który to tomik udało mi się wygrać w zabawie na stronie poetki na Fb.  Nie ukrywam, że jest to dla mnie nowe nazwisko w świecie wierszy i taka wygrana jest odczuwaniem ekscytacji przed poznaniem nowego, połączonej z niepokojem, co, jeśli spotkanie się nie powiedzie. Na szczęście, już po drugim wierszu mogłam odetchnąć. Jak to mawiała Ania z Zielonego Wzgórza / Anne z Zielonych Szczytów, bywają tak zwane pokrewne dusze. Najwyraźniej i czyjeś słowa ubrane w wiersze mogą stanowić jakąś łączącą czytelnika z poetą nić czegoś na kształt takiego właśnie "pokrewieństwa dusz". Z jednej strony kocham czytać wiersze i często to podkreślam, ubolewając nieustannie, że wciąż czytam poezji za mało, z drugiej, nie lubię zbytnio o niej pisać. Dlaczego? Z biegiem lat mam wrażenie, że po prostu najchętniej czytam, wchłaniam i przeżywam ten gatunek literatury a nie po drodze...