Posty

Wyświetlanie postów z luty, 2024

"Dama Kier". Maria Ewa Letki.

Wydana w Wydawnictwie Nasza Księgarnia. Warszawa (1988). Wstawiam wpis, który dodałam w jednej z książkowych grup, w których jestem ale w sumie nie chciało mi się pisać na nowo :) Sięgnęłam po kolejną książkę z lat nie tyle dziecięcych co wczesnonastoletnich. I muszę powiedzieć, że książka zdecydowanie dalej mnie cieszyła. Ba, chichrałam się nad nią chyba więcej niż gdy czytałam ją za tamtych poprzednich czasów. Rodzina Pieczarkowsko-Sowińska to wielopokoleniowa rodzina mieszkająca w domu na obrzeżach małego miasteczka. W rodzinie bezprzecznie dominują kobiety a konkretnie jedna, Felicja Pieczarkowska. Babcia :) I matka. Ale tu zdecydowanie podkreślona jest rola babci. Alina to jej córka i wraz z mężem i czwórką dzieci mieszka z rodzicami, na co nie narzeka bo wychodząc do pracy wie, że trójka starszych dzieci wróci na ciepły obiad a najmłodsza wnuczka będzie miała opiekę całodzienną. Ma trzy córki i jednego syna, który trochę czuje się przytłoczony takim nadmiarem kobiet i dziewcz

"Kornik". Layla Martinez.

Wydana w Bo.wiem. Seria Z Żurawiem. Kraków (2024). Ebook. Przełożyła Maja Gańczarczyk.  Tytuł oryginalny Carcoma. Projekt okładki Małgorzata Flis. Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości Wydawnictwa. Hmmmmm...mam z "Kornikiem" niemały problem. Muszę powiedzieć wprost a ci, którzy czytają mój blog wiedzą, że nie lukruję niepotrzebnie, nie piszę jak nie czuję (co dla niektórych może być cenne a innych denerwować, cóż, piszę blog tak długo, że wyrobiłam sobie markę a ci, którzy go czytają, wiedzą, że piszę szczerze), nie była to dla mnie najlżejsza lektura. Nie byłam w stanie czytać jej płynnie, niestety, robiłam przerwy wymuszone rzeczywistością a nie pomogłam tym sobie zdecydowanie ze wzgledu na styl, którym książka jest napisana.  A styl jest tokiem narracji, opowieści dwóch kobiet, babki i wnuczki. Styl to chaotyczny, jakby ktoś odkręcił kran ze słowotokiem obu kobiet. W dodatku jest to pisane z dużą oszczędnością znaków interpunkcyjnych. Tak więc powiem tak, nie czytało mi

"Przedsmak zła". Alex Kava.

 Wydana w HarperCollins Polska. Warszawa (2018). Ebook. Przełożyła Katarzyna Ciążyńska. Tytuł oryginalny Before Evil.  Lubicie powroty do znanych Wam a z jakiegoś powodu nieco porzuconych przez Was autorów? lub autorek, oczywiście?  Bo ja tak.  Parę dni temu na jednej z dwóch książkowych grup, w których się udzielam ktoś pisał o przeczytanej książce Alex Kavy i przypomniałam sobie, że dobre dwadzieścia lat temu lub nieco ledwo mniej, zaczytywałam się kryminałami, thrillerami jej autorstwa.  A nawet korzystając z jakiejś promocji ebookowej parę książek sobie nabyłam.  Czym prędzej więc "odkopałam" na czytniku parę tytułów i zaczęłam od tego, który co prawda został napisany chronologicznie stosunkowo niedawno, ale zapoczątkowuje serię o profilerce FBI, Maggie O'Dell.  W "Przedsmaku zła" Maggie pracuje już jakiś czas w Wydziale Badań Behawioralnych w FBI ale dopiero teraz zostaje dopuszczona przez szefa, Kyle'a Cunninghana do swojej pierwszej sprawy w terenie.

"Garść popiołu". Wojciech Wójcik.

 Wydana w Wydawnictwie Zysk i S-ka. Poznań (2016). Ebook. Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości Wydawnictwa.  Wróciłam do kryminałów autorstwa Wojciecha Wójcika. Nie ukrywam, że tę książkę zaczęłam dość dawno temu ale po drodze wpadło mi coś innego, czym się zajęłam ale po czasie stwierdziłam, że chcę zobaczyć kto stał za zabójstwem nauczyciela geografii w liceum w Legionowie. Narratorem tej historii jest jeden z nauczycieli legionowskiego liceum, nauczyciel historii i WOS'u, Tomasz. Pewnego popołudnia, akurat w dniu rady pedagogicznej, jeden z nauczycieli znajduje Mateusza uczącego geografii powieszonego na poddaszu szkoły. W miejscu, do którego rzadko się zagląda. O czym szybko się dowiadujemy, ktoś odebrał mu życie i jak to jest w książkach Wojciecha Wójcika, rozpoczyna się jakby dwutorowe śledztwo. Jedno to policyjne, drugie bardziej prywatne bo Tomek wraz z policjantką Kamilą rozpoczynają pościg za tym, kto pozbawił życia przyjaciela Tomka. Pościg ten trwa cztery dni ale są

"Jak sprzedać nawiedzony dom". Grady Hendrix.

 Wydana w Wydawnictwie Zysk i S-ka. Poznań (2024). Przełożył Tomasz Bieroń.  Tytuł oryginalny : How to Sell a Haunted House. Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości Wydawnictwa.  Muszę powiedzieć, że to książka, od której nie mogłam się oderwać i jak na moje możliwości, to pochłonęłam ją w naprawdę szybkim tempie (a ma ona równo 400 stron tekstu). Jest to też tego typu książka, po której spodziewałam się po prostu jednego gatunku (bo jest to jednak horror) a otrzymałam coś o wiele, wiele lepszego i więcej!  Po pierwsze, muszę powiedzieć, że ogromnie spodobał mi się podział książki na rozdziały noszące tytuł poszczególnych etapów żałoby, jakimi są : Zaprzeczenie, gniew, targowanie się, depresja i pogodzenie się. Bardzo dobrze to współbrzmi z tym, z czym praktycznie niemal od początku musi zmierzyć się bohaterka książki, Louise Joyner, trzydziestodziewięciolatka. Lata temu wyjechała z rodzinnego domu w Charleston na południu Stanów Zjednoczonych i po pomyślnym zakończeniu studiów została