Posty

"Arystokratka na kanapie śmierci". Evzen Bocek.

 Wydana w Wydawnictwie Stara Szkoła. Wołów (2026). Ebook. Przełożył Mirosław Śmigielski.  Tytuł oryginalny Aristokratka na smrtelne pohovce. Najnowsza część uniwersum Ostatniej Arystokratki zaczyna się współcześnie i właściwie to to, co się dzieje w książce poznajemy dzięki dorosłej już córce naszej Ostatniej Arystokratki. Również Marii, oczywiście.  Maria-córka spisuje nam to, co podejrzewa, że miało miejsce, powodowana, że wspomaga ją w tym matka.  Właściwie to nie wiem, co więcej napisać, żeby nie usłyszeć oburzenia, że spoileruję.  Zatem - SPOILER ALERT. Dalej czytacie już na własną odpowiedzialność.  Już pierwsze zdanie "Arystokratki na kanapie śmierci" jest jak obuch w głowę. Cytuję, "(...) Moja matka, Maria III Kostka-Laun z Kostki i na Gwieździe, zmarła (...) w grobowcu zamku Kostka". Pozamiatane.  Po tym zdaniu poznajemy zabawną rozmowę Marii-matki ze Śmiercią, która wpadła do grobowca, w którym odpoczywała do muflonów, aby zgarnąć ze sobą kob...

"Pociąg o północy". Matt Haig.

Wydana w Wydawnictwie ZYSK i S-KA. Przełożył Tomasz Tesznar.  Tytuł oryginalny The Midnight Train.  Ogromnie dziękuję Wydawnictwu za przekazanie mi tej książki do recenzji.  "Pociąg o północy" to książka dziejąca się w świecie znanym czytelnikom "Biblioteki o północy" tegoż autora. Ja, przyznam się, nie znam tej książki Haiga, ale zdecydowanie nabrałam ochoty na to, aby ją przeczytać.  "Pociąg o północy" ujął mnie już od samego początku. Spodobał mi się tytuł, jak i krótka notka wydawnicza. Czułam, że to będą "moje klimaty", że tak może określę to kolokwialnie i okazało się, że czytelnicza intuicja mnie nie zawiodła. To jest po prostu piękna i mądra książka. Taka, która ma ciekawie wymyślony pomysł fabularny i jest taką książką, podczas czytania której w mojej głowie rodziło się wiele refleksji i uwag. A takie cenię sobie. Nie jest to z pewnością najambitniejsza lektura czy pomysł na to, co w niej się dzieje, ale trafiła zdecydowanie na "mój...

"Cień gejszy". Anna Klejzerowicz.

Wydana w Wydawnictwie Replika. Zakrzewo (2011). Przeleżał się u mnie "Cień gejszy" nieprzyzwoicie długo.  Dostałam tę książkę od kogoś, z kim już nie utrzymuję kontaktów, za to wraz z otwarciem stron "Cienia gejszy" dużo miłych wspomnień z tą Osobą się pojawiło. Miło... Nie ukrywam, że sięgnęłam po ten kryminał dziejący się w Gdańsku głównie (ogólnie w Tójmieście) dlatego, że zachwycił mnie kryminał Anny Klejzerowicz "Puste ramy", który czytałam dopiero co.  Nie wiem, czemu wcześniej nie przeczytałam "Cienia gejszy", za to teraz nadrobiłam ten błąd a lekturę miałam naprawdę udaną.  Z posłowia od Autorki wiem, że artysta, którego drzeworyty są głównym motywem sztuki w tej książce, istniał naprawdę. Baison, bo o nim mowa, był autorem cyklu drzeworytów, które stworzone w Japonii i które jakimś zbiegiem okoliczności znalazły się w Gdańsku w latach 90-tych XIX wieku.  Już sama ta historia, to pomysł na jeszcze inną książkę, ale tu akurat intryga dotyc...

"Utwory zebrane". Ks. Jan Twardowski.

Tom wierszy wydany w Wydawnictwie "M". Kraków (2002).  Zawiera wiersze z tomów z lat 1979-1980. Zebrała i opracowała Aleksandra Iwanowska. Ten tomik wierszy księdza Jana Twardowskiego znalazłam w osiedlowej Książkodzielni i oczywiście, że musiałam go wziąć. Oczywiście nie dla mienia i dlatego, że to ukochany poeta Mamy, ale przede wszystkim dlatego, że chciałam przeczytać coś innego od tego, co znam. I nie zawiodłam się a wręcz w moim prywatnym odczuciu to właśnie ten zbiór wysuwa się na pierwsze miejsce w ocenach. Chyba nie dałabym rady żyć bez poezji, to taka myśl nie wiem, bez związku? ze związkiem? Lubię to, że jednak większość poetów ma swój własny, niepodrabialny styl i wystarczy, że zerknie się na zdania nie widząc nazwiska a jeśli znasz i czytasz wiersze danego twórcy, wiesz, że to jego autorstwa.  W "Utworach zebranych" tu wydanych sporo oczywiście wierszy mi znanych, w tym lubiany przeze mnie (chociaż zawsze mówię, że niestety, zbyt chyba nadużywany a prze...

"Puste ramy". Anna Klejzerowicz.

Wydana w Wydawnictwie Purple BOOK. Warszawa (2026). Ogromnie dziękuję Wydawnictwu za przekazanie mi tej książki do recenzji. Ależ miałam fantastycznie spędzony czas nad tą książką! Po pierwsze, świetna tematyka (zaginięcie dzieł sztuki), po drugie ciekawa i wartka akcja książki, po trzecie, udana intryga kryminalna.  Dwoje dziennikarzy pracujących w dziale historycznym "Przeglądu Pomorskiego, a prywatnie para, Nina Kiryłło i Eryk Morski podejmują bez wiedzy swojej przełożonej Marzenny Kowalskiej prywatne śledztwo.  Mieli pisać artykuł o czymś zupełnie innym, gdy w oko i w ucho wpadła im historia kolejnej kradzieży dzieła sztuki z polskiego muzeum. Tym razem chodzi o kradzież obrazu Cranacha z muzeum diecezjalnego na Śląsku. Okazuje się, że dziesięć lat wstecz, z pobliskiego miasta również zginął obraz, tym razem przypisywany nikomu innemu, jak samemu Manetowi. Dziennikarze rozprawiając o tej kradzieży zauważają dziwną zbieżność. Po pierwsze, wydaje się, że podobne zaginięcia d...

"Trup na Nilu". Tomasz Duszyński.

Wydana w Skarpie Warszawskiej. Warszawa (2026). Ebook. "Trup na Nilu", to trzecia z serii komedii kryminalnych, których akcja dzieje się w plenerze wakacyjno-turystycznym, a bohaterami są: narrator, Tomasz, Pan Pisarz, Pani Żona, Panna Córka i grono znajomych. Postaci Ziętków, małżeństwo Rózia, Staszek i ich syn Henryk, to bohaterowie również dwóch poprzednich części. Przypominam, pierwsza, w której poznaliśmy całe towarzystwo działa się przed weselem polsko-greckim mającym się odbyć na Peloponezie. Druga część z narratorem, jego rodziną, Ziętkami i grupą nowych postaci miała akcję osadzoną w Toskanii i ta część podobała mi się najmniej z trzech. A "Trup" na Nilu, to znów postaci z peloponeskiej części. We wszystkich trzech tomach nawiasem mówiąc występuje oryginalny grecki śledczy, Nikolaos Katarstropoulos. Jednak niech nas nie zmyli katastroficzne nazwisko greckiego policjanta. Okazuje się, że wraz z naszymi bohaterami sprawnie rozwiązuje kolejną zagadkę kryminaln...

Sierpień...

 ...z lekturą. Jak pisałam wielokrotnie, podczas wakacji nie czytam bardzo intensywnie.  Ale oczywiście nie jest tak, że nie czytam nic.  Parę tygodni temu zrobiłam sobie zapas greckiej lektury, korzystając z promocji na literaturę z Grecją w tle.  Tym samym na czytniku znalazły się i trylogia grecka Macieja Siembiedy (w planach), ale i pierwsza część z na razie trzech książek z wakacyjnym klimatem autorstwa Tomasza Duszyńskiego. Na wyjeździe przeczytałam więc pierwszą z serii, "Moje wielkie greckie morderstwo". Kryminał na wesoło z narratorem Tomaszem Duszyńskim, autorem poczytnych kryminałów :) Występuje też znana ze strony Autora Pani Żona i Panna Córka.  Akcja działa się na Peloponezie i z przyjemnością czytałam intrygę. Miało być wielkie greckie wesele, wyszło trochę z nawiązką, do tego zabawni bohaterowie, wesoło mija czas i pewnie dlatego czytało się mi to fajnie. Następnie sięgnęłam po drugą część, jaką jest "Słodkie życie włoska śmierć". Część bohaterów...