Posty

"Mrok jest miejscem". Ariadna Castellarnau.

 Wydana w Bo.wiem. Kraków (2024).  Przełożyła Justyna Sterna.   Tytuł oryginalny La oscuridad es un lugar. Szczerze mówiąc, nie jestem pewna, jakbym zareagowała, gdyby moje dziecko zadedykowało (a tak zrobiła autorka, pisząc "Moim rodzicom") mi akurat tę książkę. A serio, ucieszyłabym się oczywiście z każdej dedykacji.  Ta wzięta z osiedlowej Książkodzielni książka okazała się kolejną w nie tak odległym czasie książką, o której właściwie niełatwo mi coś napisać.  Jest to zbiór ośmiu opowiadań, rozpoczynający się zresztą opowiadaniem noszącym tytuł zbioru.  I naprawdę, trudno jest mi coś o nich powiedzieć. Napiszę więc to, co notowałam sobie podczas lektury.  Opowiadania są naprawdę przedziwne. Nie są lekkie, nie. Osoba hiszpańskojęzyczna, która miała możliwość przeczytania w internecie fragmentu pierwszego opowiadania orzekła, że język jest "surowy". I to chyba bardzo trafnie oddaje to, jaki jest język tych historii właśnie. Surowy. Nie chcę rozró...

"Gdzie rosną cedry". Craig Mod.

Wydana w Znak Literanova. Kraków (2026). Przełożył Mikołaj Denderski.  Tytuł oryginalny THINGS BECOME OTHER THINGS: A Walking Memoir.  Na pewno nie jest to książka o Japonii, jak może sugerować opis, czy okładka. Japonia, to miejsce, w którym autor mieszka od ponad dwudziestu lat. Japonia jest tu jedynie tłem do rozważań Moda.  "Gdzie rosną cedry" to raczej książka, która tak naprawdę mogłaby się dziać w paru innych miejscach na ziemi, być może akurat tu, gdzie autor mieszka i gdzie jest jednak zupełnie inaczej od jego amerykańskich rodzinnych stron, łatwiej jest o refleksję i nastrój rozprawienia się z przeszłością. Oraz, być może w podróży, bo autor odbywa długi spacer (coś w rodzaju "cywilnej" pielgrzymki?) łatwiej jest oswoić żałobę? Żałobę po przyjacielu, która najwyraźniej trwa i uwiera.  Autor więc spaceruje, odbywa podróż po Półwyspie Kii i snuje rozważanie o swojej przeszłości, o przeszłości jego i przyjaciela, o życiu, o tym, jak nierówne szanse na starcie...

"Nagrobek". Anna Klejzerowicz.

Wydana w Purple Book Wydawnictwo. Warszawa (2026).  Książkę otrzymałam od Wydawnictwa do recenzji, za co ogromnie dziękuję.  Od razu napiszę, że jest to moja pierwsza książka z serii o Felicji Stefańskiej. Nie znam innych z tej serii, ale okazuje się, że jest to książka, którą spokojnie można czytać nawet jeśli się nie zna poprzednich części.  Felicja pracuje od paru lat w urzędzie gminy na stanowisku rzeczniczki prasowej. Kryszewo, gdzie pracuje, nie jest miejscem, z którego pochodzi, bowiem pochodzi z Trójmiasta, gdzie wciąż mieszkają jej rodzice, natomiast ona sama po przejściach życiowych i osobistej tragedii jest wdzięczna przyjaciółce, Grecie, która to pomogła jej w znalezieniu pracy, jako, że sama jest na stanowisku wójta. Niemniej jednak ta praca po znajomości rzec można jest opłacalna dla gminy, bo Stefańska ma świetne pióro i oprócz stanowiska rzeczniczki prowadzi też lokalną prasę.  Akcja książki rozpoczyna się od krótkiej historii sprzed dziewięciu lat, k...

"Mira. Kobieta światowa". Monika Ksieniewicz-Mil.

 Wydana w Wydawnictwie W.A.B. Warszawa (2025). Książkę otrzymałam od Wydawnictwa na prośbę jej Autorki.  Sądzę, że ten główny tytuł może wielu osobom nie mówić (niestety) kompletnie nic. Podtytuł "Opowieść o Mirze Michałowskiej" już więcej a najwięcej pewnie powie komuś, komu wydaje się, że "nie kojarzę osoby" fakt, że na przykład jest autorką przekładu "Szklanego klosza" Sylvii Plath, książek Joan Didion, Agathy Christie , Vladimira Nabokova, Henry'ego Millera i nie tylko. A już całkiem dużo powie hasło "Wojna domowa", jestem tego pewna.  Dla mnie Mira Michałowska pozostanie zawsze w głowie przede wszystkim, jako autorka jednej z najbardziej lubianych przeze mnie książek, czyli "Portretu nocą malowanego" (pisałam jakiś czas temu o książce).  O książkach pisanych przez znajomą osobę nie jest łatwo (mnie przynajmniej pisać). Z jakiego powodu? Ano, z takiego, że nie chciałabym być posądzona o stronniczość opinii. Z kolei myślę też sob...

"Aniołowie z sąsiedztwa". Wojciech Kania.

 Wydana w Wydawnictwie Diecezjalnym i Drukarni Sandomierz sp. zo. o.  Sandomierz (2026). Książkę udało mi się wygrać na stronie Autora na Fb w konkursie, który odbywał się jakiś czas temu. Otrzymałam ją wraz z miłą, odręczną notatką od Autora.   Miałam chwilę z nią poczekać ale...zaczęłam jedno opowiadanie i... ! Wciągnęło mnie tak, że, pomimo że autor sugeruje aby z czytaniem kolejnych opowieści poczekać chwilę i dać sobie czas na ich przeżycie, mnie się to nie udało i przeczytałam ją w całości.  To zbiór trzydziestu czterech opowiadanek. Celowo zdrabniam, bo to są właściwie krótkie historie, opowiastki, czasem nawet na trzy strony. A pomimo tego, że krótkie, są wartościowo treściwe. Jak napisałam do jednej ze znajomych, te opowiadania są ciepłe, miękkie, przytulne. Jakby puszyste słowa otulały czytelnika i wprowadzały go w swój świat. Są jak podana w odpowiedniej chwili chusteczka, aby się wypłakać, kubek ciepłej herbaty, gdy wraca się zziębniętym z dworu, jak...

"Ludzie z peronu 5". Clare Pooley.

Wydana w Wydawnictwie ZYSK i S-KA. Poznań (2026). Przełożyła Magdalena Ciszewska.  Tytuł oryginalny The People on Platform 5. Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości Wydawnictwa. Od razu napiszę pytania, które mogą się pojawić, nie, nie znam debiutu Clare Pooley "Cała prawda o miłości" (czy chciałabym poznać? oczywiście, że tak). Ta, którą mam w ręku ujęła mnie dedykacją dla córki autorki, pisałam to już niedawno, jak bardzo lubię dedykacje w książkach. Tu oprócz dedykacji jest jeszcze bardzo cytat słów Agathy Christie dotyczących jej podróżowania pociągami.  A sama książka "Ludzie z peronu 5" to miła, ciepła, krzepiąca opowieść. Tak, to coś, co zawsze określam jako "bajka dla dorosłych". Czy to jest literatura dla każdego? Z pewnością nie, nawet potrafiłabym z miejsca wyliczyć swoich znajomych, którzy sarkaliby na tę książkę. Czy to jest to, czego potrzebowałam? Czegoś, co zapewniało mi przekonanie, że mimo opisywanych w książce problemów i zmartwień, zak...

"Egipcjanin Sinuhe". Mika Waltari.

 Wydana w Książnica , Publicat S.A. Poznań, Wrocław (2022). Ebook.  Przełożył Zbigniew Łanowski.  Tytuł oryginalny Sinuhe egyptilainen. Zrobiłam to! Po siedemdziesięciu siedmiu dniach od rozpoczęcia książki (którą, jak się szybko okazało, czytałam na głos), wczoraj przeczytałam ostatnie zdanie tej wspaniałej, monumentalnej powieści.  Panie i Panowie, nie wiem, czy czytaliście ją kiedyś, ale jeśli nie, ogromnie ją Wam polecam. A jeśli tak, to o ile oczywiście nie robiliście tego niedawno, bardzo polecam Wam powrót do powieści.  "Egipcjanin Sinuhe" Miki Waltariego został przeze mnie przeczytany w ramach Osobistego Projektu Książkowego "Mama". Przyznam się od razu, nie sięgnęłabym po nią, gdyby nie to, że po Jej śmierci taki projekt sobie stworzyłam i kiedy zastanawiałam się nad tytułami, które chcę zapisać był to jeden z pierwszych, które przyszedł mi do głowy. I mam teraz pretensje do samej siebie, że nie sięgnęłam po tę fantastyczną powieść wcześniej, mogłabym z...