Posty

Dzień Dziecka Utraconego...

Dzisiaj niektórzy mają z pewnością niechciane i narzucone im "święto" a mianowicie Dzień Dziecka Utraconego. Z biegiem lat odczuwam coraz pewniej, że tak naprawdę w tym święcie nie ma różnicy czy Dziecko miało dwa tygodnie jak nasza Emilka czy dwadzieścia lat czy czterdzieści.  Żaden rodzic nie powinien chować własnego Dziecka.  Dzisiaj w sercu i w pamięci mam nie tylko Emilkę, o której, wiadomo, myśli się codziennie ale wszystkie te Dzieci, które wiem,że odeszły a które powinny być tu, na ziemi, z bliskimi...

"Niekochane". Hanna Dikta.

 Wydana w Wydawnictwie Zysk i S-ka. Poznań (2022). Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości Wydawnictwa. Stali czytelnicy mojego blogu pamiętają na pewno moje zapowiedzi, postanowienia książkowe w początku roku. Otóż, obiecałam sobie, że nie będę szła na ilość a na jakość. Uważam, że planu trzymam się świetnie i wypełniam go dosłownie w stu procentach. Dlatego też gdy tylko na stronie Autorki ujrzałam zapowiedź Jej najnowszej książki, wiedziałam, że muszę ją przeczytać. Nie ukrywam, kierowałam się nazwiskiem, niekoniecznie na przykład okładką, która, niestety ale osobiście może sugerować coś nieco innego, niż to, co otrzymałam podczas lektury tej książki.  Ale, jak może pamiętają stali czytelnicy mojego blogu, bardzo cenię i zwyczajnie, lubię, zarówno poezję jak i prozę Hanny Dikty. Albowiem, nie zapominajmy, że Autorka jest również (a może przede wszystkim?) poetką. Cieszę się ogromnie, że Hanna Dikta pisze prozę bo robi to po prostu bardzo dobrze. I muszę powiedzieć, że choci...

Cykl o komisarzu Montalbano.

 Nie ukrywam, wciągnął mnie cykl kryminalny o komisarzu Salvo Montalbano. Akcja książek dzieje się w fikcyjnej miejscowości na Sycylii i, co dla mnie świetne, a o co spytała mnie ostatnio znajoma, która wie, że czytam sporo, nie ma żadnych większych kotłowań z mafią. Owszem, obecność mafii na wyspie jest zaznaczona jak najbardziej ale zbrodnie, które się dzieją i śledztwa, jakie prowadzi Montalbano, więcej mają wspólnego ze starym dobrym kryminałem, gdzie na ogół do głosu dochodzą skrywane emocje, gdzie kara dosięga sprawcę itd.  Okazuje się, że dobrze jest czasem dać drugą szansę jakiejś kiedyś porzuconej lekturze. Ja któryś z kryminałów Camilleriego o Montalbano kiedyś czytałam (wydaje mi się, że już jest ponownie "za mną") ale wtedy zupełnie nie zagrało, nie było chemii, jak zwał, tak zwał. W każdym razie, nie poszło.  Jednak korzystałam z różnych promocji i obniżek i tak oto na mój czytnik trafiło parę ebooków Andrei Camilleriego, po które sięgnęłam ponownie i okazało...

"Anne z Redmondu". Lucy Maud Montgomery.

 Wydana w Wydawnictwie Marginesy. Warszawa (2022). Przełożyła Anna Bańkowska. Tytuł oryginalny Anne of the Island.  Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości Wydawnictwa. "Anne z Redmondu" to trzecia z serii oraz w nowym tłumaczeniu pani Anny Bańkowskiej książka opowiadająca o Anne z Zielonych Szczytów. Nie ukrywam, sięgnęłam po nią przeczytawszy na świetnym blogu, który Wam polecam a mianowicie tu o, https://siekierka.home.blog/  dość krytyczną recenzję "Anne z Redmondu". I sięgałam po nią z pewnymi obawami ale i nadzieją, że może ja zachwycę się nią bardziej. W końcu pierwsza część historii Anne mnie zachwyciła, druga również (a już przy drugiej czytałam krytykę nie tłumaczenia bynajmniej bo to jest rewelacyjne a samej postaci Anne, która się jakoś zmienia na niekorzyść) a tu?  No i powiem tak, że ogólnie to różnie. Faktycznie przyznaję, postać Anne zmienia się. Nie dziwne. Gdy ją "poznaliśmy" była jedenastolatką. Teraz to dorosła kobieta rozpoczynająca i ...

Dzień blogów

Dzisiaj obchodzimy Dzień Blogów.  A więc, czuję się w swoistego rodzaju obowiązku, odnotować ten fakt.  I po prostu, po raz kolejny napiszę, że cieszę się, że piszę mój blog, pomimo tego, że niestety ale zmiana platformy blogowej nie poprawiła mojej blogowej sytuacji. Niemniej jednak, o czym pisałam parę razy, zdecydowanie piszę dla siebie przede wszystkim ale oczywiście, skłamałabym gdybym nie powiedziała, że jedynie dla siebie. Zawsze cieszy mnie gdy ktoś daje mi znać, że dzięki mojemu wpisowi na temat danej książki, sam po nią sięgnął. A jeszcze bardziej, gdy możemy o książkach napisać.  Dziękuję, że odwiedzacie mój blog i serdecznie Was pozdrawiam !

Sto Lat !

Dzisiaj 10 lat kończy nasz Syn, Jaś. Nie chce się wierzyć, że czas tak szybko biegnie bo dopiero co trzymałam Go w ramionach po nocnym przyjściu na świat a teraz proszę, od jutra rozpoczyna naukę w klasie czwartej.  A my  Jego rodzice, wciąż piękni i młodzi. Tak się to robi ;)  Czego życzę Jankowi w Dniu Jego Urodzin ? Zdrowia dla Niego i jego Bliskich. Spokoju, Pokoju, tylko życzliwych i dobrych ludzi wokół Niego. Szczęścia i tego aby nigdy nie zwątpił w to, że Jego rodzice, cokolwiek by się nie działo, zawsze są obok Niego. Kochamy Cię, Synku !!!

Andrea Camilleri i kryminały jego autorstwa

 Znacie? Czytacie? Ja dawno temu, naprawdę spokojnie z ponad jedenaście lat wstecz, czytałam jakiś kryminał Camilleriego ale nie mogę powiedzieć aby wówczas zachwyciła mnie jego książka na tyle bym miała kontynuować znajomość z tym autorem.  Niemniej jednak, korzystałam z tego, gdy pojawiały się jego kryminały w promocjach i okazało się, że mam ich na czytniku parę więc tego lata postanowiłam przenieść się do fikcyjnej sycylijskiej miejscowości o nazwie Vigata i czytać kryminały opowiadające o śledztwach komisarza Salvo Montalbano. I tym razem-coś zaskoczyło i oto zaczynam czytać trzeci już z cyklu kryminał.  Poprzednie to "Kształt wody" i "Pies z terakoty" a obecnie czytam "Złodzieja kanapek". Miałam ochotę na coś właśnie z tamtego rejonu Europy a Donna Leon calutka (no dobrze, oprócz jednej części cyklu) przeczytana. A tu? Mała miejscowość na Sycylii, słońce, ciepło, oczywiście opis różnych rozmaitości i dobrze wymyślone intrygi kryminalne. Nie są to prz...