Czytelnicze podsumowanie roku 2025
Nie wiem, czy jest to moją tradycją blogową, ale chyba powinnam chociażby w skrócie odnotować podsumowanie czytelniczego roku 2025.
I tak, w minionym roku udało mi się przeczytać 76 książek, o czternaście więcej,niż w poprzednim. 46 z nich ( o ile nie pomyliłam się w przeliczaniu) otrzymało ode mnie moją osobistą notę 6 / 6.
Ogólnie, był to czas Osobistego Projektu Książkowego "Mama", z którego zrealizowałam w sumie 5 książek z różnego gatunku (była wśród nich zarówno proza reportażowa,jak i kryminał, jak i poezja).
Oprócz OPK "Mama" okazało się, że wróciłam do masy książek z dzieciństwa i młodości i nie chce mi się liczyć, ile ich było, ale sporo. Najwięcej autorstwa Małgorzaty Musierowicz,do której to wczesnych książek z cyklu Jeżycjady wróciłam z największą przyjemnością.
Odkryciem roku dla mnie były kryminały Jorna Liera Horsta. Zaczęłam od "Kodu Kathariny" i wciągnęłam się w cykl o śledczym Williamie Wistingu na całego.
Jeśli miałabym napisać,która książka była dla mnie książką "roku", to tym mianem określiłabym "Zielone piekło" Raymonda Maufraisa i "Jedyną córkę" Guadalupe Nettel. Z czego obie są książkami,które mocno zagrały mi na emocjach,każda z innego powodu.
Przede mną kolejny czytelniczy rok.
Nie czytam już ani tak szybko, ani tak intensywnie,jak kiedyś i szczerze mówiąc, nie odczuwam z tego powodu jakiegoś wielkiego problemu. Na pewno jest tak, że wolałabym,żeby to, że nie czytam tyle, ile chcę (a chciałabym więcej) wynikało obecnie z rzeczy przyjemniejszych niż te, które realnie wpływają na to, że czytam mniej.
Niemniej jednak nie mam zapotrzebowania na pobicie rekordu (własnego, bo miałam kiedyś lata, gdy "pękała" setka książek i nie był to jeden rok).
Czego sobie życzę, jako czytelniczka? Dobrych książek. Nie, nie mega ambitnych, nagradzanych nie wiadomo, jakimi nagrodami,ale książek dla mnie i według mnie dobrych. Których nie odbiorę, jako zmarnowany czas, czy pieniądz, ale takich, które gdzieś tam z rozmaitego powodu rezonują dłużej w pamięci i powodują to, że aż chce się sięgać po coś nowego.
Komentarze
Prześlij komentarz