"Ostatnia sprawa". Jorn Lier Horst.
Wydana w Wydawnictwie Smak Słowa. Sopot (2026). Ebook.
Przełożyła Milena Skoczko-Nakielska.
Tytuł oryginalny Den siste saken.
Bardzo dziękuję mojej znajomej D. za miły prezent, jaki od Niej otrzymałam. Obie uwielbiamy serię Horsta o komisarzu Wistingu i oto najnowszy tom kryminalnej historii otrzymałam od Niej w ramach niespodzianki bez okazji! Najlepiej, prawda? Jeszcze raz Ci, D. , dziękuję! Niech Ci los wynagrodzi w udanych lekturach.
Powiem tak, odkąd sama odkryłam dla siebie dłuuugo po tym, jak zaczęto wydawać książki Horsta w Polsce, ten cykl kryminalny, wsiąkłam. Wsiąkłam w sposób pisania autora. Już o tym kiedyś pisałam, to niezręczne co najmniej określenie, ale ja czytając te książki zwyczajnie...odpoczywam. Na pewno dzieje się to też dzięki temu, że autor zdecydowanie oszczędza bezsensownego okrucieństwa i zbędnych najczęściej opisów zbrodni, czy ich szczegółów a po prostu tworzy ciekawy klimat książek. Ja uwielbiam Wistinga za jego zwyczajność. UFFF...nareszcie śledczy bez nałogu, prowadzący po prostu życie, (zapracowane, to racja ale bez niewiadomo jakich fajerwerków). Do pewnego momentu życie męża i ojca, od pewnego czasu niestety, przyszło mu w udziale życie wdowca. Jednak na szczęście i w życiu Wistinga zaczyna się ostatnio dziać coraz lepiej pod kątem życia osobistego, zwłaszcza po tym, jak dorosłe dzieci wyprowadziły się z domu. A dodatkowo przyszła nowa, lubiana przez komisarza rola - rola dziadka. Amalie, córka Line ma już sporo lat. To nie maluszek, a całkiem duża, chodząca już do szkoły, dziewczynka, która też lubi spędzać czas z dziadkiem.
I w tej części ta rola została bardzo ładnie przypomniana i wręcz wyolbrzymiona dodatkowo z racji tego, że Wisting ma za zadanie opiekować się przez tydzień swoją wnuczką, jako że jej mama, córka Wistinga, Line, jedzie z koleżanką z pracy do RPA. Tam mają przygotować materiał do podcastu na temat jednego z policjantów w Kripos, Adriana Stillera, który mieszkał we wczesnych latach nastoletnich z rodzicami jakiś czas w RPA. Tam zaginęła jego dziewczyna i w podcaście Line z koleżanką chcą pokazać, jak bardzo dramatyczne zdarzenie z młodości Stillera mogło wpłynąć na jego późniejszy wybór zawodu.
Podczas wyjazdu córki i mamy Wisting i Amalie robią to, co lubią najbardziej, czyli oglądają razem fajne kreskówki, jedzą pizzę, coś tam razem pichcą i wypiekają. Wspomniałam wielokrotnie, lubię zwykłość i codzienność bohaterów tego cyklu. I za to autorowi jestem wdzięczna. Stworzył kogoś, kogo się lubi po prostu a nie, bo dokonuje nie wiadomo jak bohaterskich czynów lub odnosi nie wiadomo, jak wielkie sukcesy. Najwyraźniej lubię tak zwanych zwyczajnych, szarych ludzi, z którymi łatwo mi się utożsamiać.
Jednak nie jest tak, że podczas bycia dziadkiem i opiekunem Wisting bierze urlop w pracy. Nie, nie. Podczas gdy wnuczka jest w szkole, on chodzi do pracy. I okazuje się, że zarówno i Line w RPA będzie prowadziła zupełnie dla niej niespodziewane śledztwo, tak i on sam nieco nieoczekiwanie zostanie zmuszony do prowadzenia śledztwa, w dodatku dotyczącej swojego dawnego kolegi, który chciał się koniecznie z Wistingiem spotkać a do spotkania niestety, nie doszło.
Nie chcę za dużo zdradzać. Ja jestem osobiście ogromnie zadowolona z kolejnej historii śledczego, jego pracy i życia jego bliskich.
Czasami autorzy serii wydają się toczyć po równi pochyłej. Może to wynika z "wypalenia" i braku świeżych pomysłów, może z czegoś zupełnie innego. W przypadku książek Horsta absolutnie nie musimy się o to wypalenie obawiać. Jest w każdej książce ten sam, wysoki poziom.
Moja ocena to 6 / 6
No i? Czekam na ciąg dalszy !
Komentarze
Prześlij komentarz