"Agatha Christie. Nieuchwytna kobieta". Lucy Worsley.

Wydana w Wydawnictwie Świat Książki. Warszawa (2024). 

Przełożyła Alina Siewior-Kuś. 

Tytuł oryginalny AGATHA CHRISTIE.

Książkę wygrałam w konkursie dwa lata temu i zrobiłam ten błąd, że nie zaczęłam jej czytać od razu. A błąd polegał na tym, że nie wiedzieć, czemu uwierzyłam w czyjąś dość przypadkową opinię, że rzekomo jest to biografia, o której są krytyczne opinie. Mój błąd naprawiłam więc dopiero teraz, i jestem ogromnie ucieszona, że jednak zrobiłam to w miarę szybko. 

Świetnie napisana biografia. Szczegółowo a mimo tego, nie nudzi ani sekundy i wychodzi na to, że Agatha Christie jest tak ciekawą postacią, że nawet najdrobniejszy szczegół Jej życia jest interesujący. Fantastycznie opisane życie autorki (najbardziej chyba jednak znanej z bycia autorką kryminałów, mimo że to nie była jedyna jej działalność literacka) od narodzin aż po śmierć i to, co miało miejsce już po odejściu pisarki. Pani Lucy Worsley oddaje Agacie Christie to, co Jej należne, a mianowicie przedstawia ją nie jako jedynie autorkę książek i sztuk teatralnych ale przede wszystkim jako kobietę. Od bycia dzieckiem, dziewczynką, nastolatką aż po młodziutką dziewczynę, która zaczyna "wchodzić w świat", następnie mężatkę, pracownicę apteki, z czasem autorkę a potem też matkę i babkę. Przedstawia dwa małżeństwa Christie i nie omija jednego z najcięższych i najbardziej tajemniczych wydarzeń w życiu pisarki, jakim było zniknięcie Agathy Christie z domu na aż dziesięć dni. Dziesięć dni, które do dziś są owiane pewną aurą tajemnicy i wciąż budzą u niektórych niepotrzebną chęć epatowania tanią sensacją. 

Nie nudziłam się ani sekundy podczas czytania tej mającej niemal pięćset stron, książki.

Tak, uwielbiam kryminały Agathy Chrsitie. Tak, regularnie do nich wracam. Tak, jest moją ulubioną autorką. Ale uważam, że ta biografia jest po prostu napisana świetnie i wciąga w świat i życie Agathy Christie i jej bliskich. I może stanowić interesujący pomysł na lekturę również dla kogoś, kto nie czytał (czy to w ogóle jest możliwe??) jej książek. 

Dodatkowo na plus, bo tego znieść nie mogę w biografiach - nie mamy tu w ogóle postaci Lucy Worsley. To znaczy, czytamy ten tekst tak, jakby ktoś z nami siadł i opowiadał nam przy herbacie o jednej z najbardziej znanych pisarek świata a nie musimy przy tym poznawać opinii autorki na temat tego czy owego. Jest transparentna, co uważam za ogromną zaletę przy dwóch gatunkach literackich. Reportażach i biografiach właśnie. A to wielka sztuka opowiedzieć zajmująco o kimś a nie o tym, jak ja, jako autor biografii, postrzegam daną osobę. 

Polecam i to nie tylko miłośnikom Agathy Christie. 

Moja ocena to 6 / 6. 

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

"Arystokratka na kanapie śmierci". Evzen Bocek.

"Osada". Michał Śmielak.

Sierpień...