Posty

"Wygrywa pierwsze kłamstwo". Ashley Elston.

Wydana w Wydawnictwie Zysk i S-ka. Poznań (2025). Przełożyła Agnieszk Brodzik. Tytuł oryginalny First Lie Wins.  Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości Wydawnictwa.  No i proszę, jak to bywa. Kiedy przeczytałam zapowiedź tej książki i jej krótki opis, wydawało mi się, że to będzie coś, co mi się spodoba. Ale potem zaczęłam dumać, a właściwie, brzmi jak tyle tytułów, które już się znało, czytało itd. Z jednej strony, polecała tę pozycję w swoim klubie książkowym Reese Whitherspoon, z drugiej, maruderzy w książkowych miejscach zawsze narzekają na tego typu polecanki, że niby celebryci, to co oni mogą wiedzieć o książkach itd. Ale ostatecznie, "Wygrywa pierwsze kłamstwo" najwyraźniej miało do mnie trafić, bo trafiło i...nie mogłam się oderwać !!! Ha, czyli książki naprawdę wiedzą, kto je zechce czytać!  Tak, to thriller, żadne tam dzieło filozoficzne. Ale przecież ja uwielbiam i kryminały i thrillery właśnie. Powiem Wam, że naprawdę, dawno coś mnie aż tak nie wciągnęło....

"Ucichy ptaki, przyszła śmierć". Michał Śmielak.

Wydana w Skarpie Warszawskiej. Warszawa (2023). Ebook.  Polubiłam kryminały Śmielaka odkąd przeczytałam w grudniu 2023 jego "Osadę". Od tej pory korzystam z promocji na ebooki i co pewien czas coś tam sobie kupuję w dobrej cenie. Tym samym mam już całkiem sporo jego książek za sobą. A teraz przyszła kolej na tę. Czterech przyjaciół z powiedzmy, wczesnej młodości, jedzie na nietypowy wieczór? parodzień raczej, kawalerski w Beskidy. Wyprawa pod hasłem "Szlakiem beskidzkich duchów i upiorów" ma być wyprawą na zasadzie, "co się dzieje w górach, zostaje w górach" i świetną zabawą, ale ostatecznie okazuje się ekstremalną grą o przetrwanie. Czytałam (już po lekturze), tak raczej z ciekawości, opinie i widzę i zadowolonych czytelników i mniej zadowolonych. Mnie się podobała, chociaż przyznaję, że bardzo dosadne i krwawe opisy zadanych przed śmiercią ofiarom tortur, zwyczajnie omijałam wzrokiem. Bardzo nie lubię dosłowności i brutalności, a tu tego trochę było, no...

"Ptasiek". William Wharton.

Wydana w Domu Wydawniczym REBIS. Poznań (2004). Przełożyła Jolanta Kozak.  Tytuł oryginalny Birdy. Książkodzielnia osiedlowa daje mi kolejną możliwość powrotu do książek, które czytałam wieki temu i które mi się wtedy podobały i taką też możliwość zweryfikowania opinii (chociaż czytałam tak dawno temu, że zwyczajnie zostało po prostu wrażenie, że mi się podobała wówczas ta książka). I co? I okazało się, że obroniła się! Żeby była jasność, nie każę się komuś zachwycać, jeśli stwierdzi, że to gniot (tak lubiany przez Polaków swego czasu Wharton mam wrażenie, że nieco potem został przez niektórych oceniany jako taki mniej ambitny? nie wiem, mnie to średnio rusza, ale oczywiście opinie można mieć i przedstawiać). "Ptasiek" to opowieść, którą poznajemy z dwóch perspektyw. Najpierw - Ala, młodego mężczyzny, który po kontuzji odniesionej na froncie IIWŚ zostaje odtransportowany do USA i tam poproszony o odwiedziny przyjaciela z dzieciństwa, Ptaśka, którego imienia nie poznajemy chyb...

"Jedyna córka".Guadalupe Nettel.

 Wydana w Bo.wiem. Kraków (2025). Przełożyła Barbara Bardadyn.  Tytuł oryginalny La hija unica.  Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości Wydawnictwa.  No, powiem tak, mało, a tej recenzji mogłoby w ogóle nie być. Czemu? Możecie się spytać i w sumie, słusznie, bo cóż to za deklaracje książkowego buntownika? Ale ta niepewność, czy będę w stanie skończyć "Jedyną córkę" wynikła dość szybko z powodu jednego z wątków pojawiających się w książce. Jednak, cóż, najpierw stwierdziłam, że chcę doczytać do zakończenia jednego wydarzenia i zastanowić się, co dalej zrobię, a następnie popełniłam rzadko czyniony przez siebie książkowy grzeszek. A mianowicie- przekartkowałam książkę do końca. I stwierdziłam, że mimo, że temat dalej nielekki, to chcę jednak z nim się zmierzyć.  "Jedyna córka", to opowieść o trzech kobietach, Laurze, Alinie i Doris. Laura i Alina są przyjaciółkami, a Doris, to nowa sąsiadka Laury.  Historie ich trzech poznajemy ustami Laury, narratorki....

"Ciao, Goethe!" . Jacek Cygan

 Podtytuł "Śladami Goethego w Italii". Wydana w Wydawnictwie MARGINESY. Warszawa (2025). Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości Wydawnictwa.  Na "Ciao, Goethe!" czekałam z wielką niecierpliwością. Po pierwsze, Jacka Cygana ogromnie cenię jako autora tekstów, zarówno tych poetyckich, jak i prozy. Po drugie, podróż przez Włochy, czy jak chce autor, Italię. To nie mogło się nie udać i oczywiście, że się udało. I to doskonale.  Od razu zaznaczam, tak, wiem, że często tak do Was piszę, że to nie jest książka dla każdego. To znaczy ona według mnie z pewnością jest dla kogoś, kto po pierwsze, ceni sobie autora jako słowotwórcę, a po drugie, dla kogoś, kto chce poznać inny kraj, ale nie stricte podróżniczo a raczej podróż prezentowana jest nieco inna w klimacie, niż się do tego przywykło. Dużo tu bowiem cytatów zarówno z "Podróży włoskiej" Goethego, wydanej w Polsce jedynie raz, w roku 1980, ale i bardzo dużo refleksji, opinii subiektywnych, odniesień, anegdot sa...

"Własnymi ciałami mierzymy tę ziemię". Tsering Yangzom Lama.

 Wydana w Bo.wiem. Kraków (2025). Seria z Żurawiem.  Przełożył Mikołaj Denderski. Tytuł oryginalny We Measure the Earth with Our Bodies. A Novel. Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości Wydawnicywa. Czemu zdecydowałam się wziąć do recenzji książkę, która ma ponad czterysta stron tekstu i przeczytałam ją relatywnie szybko, jak na jej objętość? Z paru powodów, o których teraz chętnie napiszę. Po pierwsze, jestem właściwie pewna, że jest to pierwsza książka autora, czy w tym przypadku, autorki z Tybetu, jaką miałam okazję przeczytać. Po drugie, ujął mnie opis książki, bo obietnica sagi rodzinnej na przestrzeni i miejsc i czasów, niespokojnych dla tego narodu, dodajmy. A właściwie na samym początku powinnam była napisać, że zainteresował mnie ogromnie tytuł tej lektury obiecujący, no właśnie, co? Tego byłam ciekawa, jak i tego, jaki okaże się styl autorki, jak się będzie mi to czytać. Tak trochę zachowałam się, jakbym wybierała na chybił trafił i szczęśliwie, moja czytelnicza intu...

"Rosa i Bjork". Satu Ramo.

 Wydana w Wydawnictwie HarperCollins Polska. Warszawa (2025). Przełożyła Karolina Wojciechowska. Tytuł oryginalny Rosa & Bjork.  "Rosa i Bjork" to kontynuacja opowieści o policjantce z Inslandii, a konkretnie mieszkającej na Fiordach Zachodnch Hildur Runarsdottir. I podobnie, jak w poprzedniej części, mamy do czynienia ze sprawą kryminalną współczesną oraz z kontynuacją sprawy z dalekiej przeszłości, a konkretnie, w tej części dowiemy się wreszcie, co ponad dwadzieścia lat wstecz stało się z dwiema młodszymi siostrami Hildur, Rosą i Bjork.  Spotkałam się z opinią, że ta druga część jest lepsza od pierwszej i pomimo, że "Hildur" bardzo mi się podobała, to chyba po przeczytaniu książki, zgadzam się z tą opinią. Oraz mam wielką nadzieję, że Wydawnictwo wyda cały cykl autorki na naszym rynku, bowiem ogromnie się w tę serię wciągnęłam.  Podoba mi się bowiem, że oprócz samego kryminału, możemy się z tej książki trochę dowiedzieć o samych mieszkańcach Islandii, panując...